Moja brafittingowa triada.

Moja brafittingowa triada.

Zastanawiacie się teraz o czym będę pisać – już wyjaśniam!
Triada to nic innego jak trzy główne elementy, z których zbudowany jest każdy biustonosz i na które powinnyśmy zwrócić uwagę przy jego zakupie.

Po pierwsze – obwód – czyli pas biustonosza.
Jego zadaniem jest podtrzymać nasz biust aż w 80%. Zapinamy go zaraz pod naszymi łopatkami na pierwszą haftkę od strony zewnętrznej z prostego powodu – kiedy pas biustonosza lekko się rozciągnie jeszcze mamy w zapasie dwie pozostałe haftki. Taki biustonosz zdecydowanie dłużej będzie spełniał swoją funkcję. Obwód biustonosza ma być na tyle ścisły, by przy ruchach które wykonujemy nie przesuwał się w górę ani w dół. Z drugiej strony nie może wbijać się w nasze ciało powodując dyskomfort przy jego użytkowaniu.

Po drugie – ramiączka – ich rola polega na podtrzymaniu naszego biustu tylko w 20%.
Nie mogą one wbijać się w skórę ramion ponieważ powoduje to zaczerwienienia lub obtarcia. Może to także doprowadzić do trwałych odkształceń w ramionach (tak zwane rowki), opadania biustu, bóli kręgosłupa w odcinku szyjnym i piersiowym. Jeżeli ciężar biustu spoczywa głównie na naszych ramionach nasza sylwetka pochyla się do przodu powodując skrzywienie naszego kręgosłupa.

Po trzecie – fiszbiny – powinny okalać całą pierś kończąc się na mostku do którego powinny płasko przylegać. W dobrze dobranym biustonoszu obręcz fiszbiny nie wbija się w tkankę piersi a dokładnie i w całości ją obejmuje. Jeżeli jednak zauważymy że nasza fiszbina nie okala całej piersi i kończy się w jej połowie to sygnał dla nas, że miseczka biustonosza jest za mała. Może to spowodować otarcia piersi zaczerwienienia, przesuwanie się biustu pod pachę powodując powstanie tak zwanej „trzeciej piersi” potocznie zwanej „bułeczkami”, które możemy zauważyć pod naszymi pachami.

I to właśnie jest moja magiczna TRIADA 🙂

Serdecznie pozdrawiam,
Barbara Ceska-Szatkowska